Nasze wspólne wyprawy

Sydney- zielone miasto

Królewski Ogród Botaniczny w Sydney został założony w 1816 r. i jest najstarszą instytucją naukową w Australii. Początkowo była to niewielka farma, potem prywatna posiadłość gubernatora Macquariego, która w 1830 r. została powiększona o tereny przyległe i przekształcona w ogród botaniczny, udostępniony w 1831 r. publiczności.

Kolebką Australii jest maleńka dzielnica Sydney zwana The Rocks. Tam przybijały pierwsze statki i tam lokalizowano najpotrzebniejsze na tamte czasy budynki, czyli magazyny. W tym tez miejscu Sydney się zaczynało i kończyło. Tuz za miastem rozciągały się farmy, mające dostarczać żywności nowo tworzonemu się państwu oraz wszystkim przybyłym osadnikom. Jedna z takich farm była Cove założona przez gubernatora Philippa w 1788 roku. Zlokalizowana na jałowym terenie smaganym morskimi wiatrami nie była zbyt wydajna, dlatego w związku z szybko powiększającym się miastem uznano, ze w przyszłości będzie pełniła funkcję parku miejskiego. Tworzenie kolekcji roślin oraz prace badawcze rozpoczęto już w 1817 r. wraz z wyznaczeniem Charlesa Frasera na stanowisko kolonialnego botanika. Tym samym uznaje się, że ogród botaniczny był pierwszą w Australii instytucja naukową. Dyrektorem ogrodu został John Carne Bidwell, z którego nazwiskiem wiąże się łacińska nazwa araukarii australijskiej (Araucaria bidwellii). Następcą Bidwella został Charles Moore, który sprawował funkcje dyrektora aż 48 lat. Naukowiec poprawił na terenie ogrody stosunki wodno- glebowe, zajął się pozyskaniem funduszy orz nowych gatunków roślin, które stworzyło jedna z największych kolekcji botanicznych na Półkuli Południowej. Za czasów Moore’a do ogrodów botanicznych sprowadzono także zwierzęta, które miały podkreślać wyjątkowość miejsca, jednak w 1885 roku z uwagi na brak możliwości pozyskania nowych terenów stworzono dla nich nowe miejsce zwane Moore Park. W 1879 roku na terenie ogrodu wybudowano ogromny jak na owe czasy budynek nazwany potem Garden Exhibition Palace. Ten typowy wiktoriański budynek przejął zdecydowaną dominantę w krajobrazie nie tylko ogrodu, ile całego Sydney. Sama jego kopuła liczyła 30 m średnicy. A jej szczycie umieszczono latarnię, a w około sporo mniejszych wieżyczek. W pałacu odbywały się różnego rodzaju wystawy i pokazy. Niestety w 1882 pożar pochłonął większość konstrukcji, a budynku po tym zdarzeniu już nie odbudowano. Początek XX wieku również nie był dla ogrodu dobry. Straty poniesione w czasie I Wojny Światowej oraz kryzys lat trzydziestych zahamowały na prawie 40 lat prawidłowe funkcjonowanie placówki. W 1959 r. po pierwszej i jedynej wizycie królowej angielskiej Elżbiety II zmieniono nazwę ogrodu na Królewskie Ogrody Botaniczne, eksponując w ten sposób ścisły związek Australii z Wielką Brytanią. W latach 70 i 80 XX wieku ogród znacznie się rozwinąć prowadząc zakrojone na szeroką skalę badania naukowe. Zmodernizowano herbarium, ogród różany, ogród orientalny, ogród paproci, wybudowano pawilony roślin ciepłolubnych, centrum edukacyjne oraz kawiarnię.

Z operą w tle
Królewski Ogród Botaniczny zajmuje obszar 30 ha i częściowo pokrywa niewielki półwysep, którego zwieńczeniem jest znana na całym świecie Opera w Sydney. Śnieżnobiałe dachy oglądane z daleka wydają się być utopione w zieleni, którą jest właśnie ogród botaniczny. Całość założenia zieleni podzielona jest umowie na cztery części: ogród pałacowy, ogród dolny, bliski oraz rejon Bennelong. Oczywiście każda z części mieści w sobie wiele innych założeń zieleni, które mimo odrębności płynnie przechodzą jedna w drugą. W ogrodzie dolnym znajdziemy zatem wielkie trawniki służące mieszkańcom Sydney jako miejsce odpoczynku. Znajduje się tu także ogród orientalny, ogród Yurong, stawy z roślinnością wodno- błotną oraz kilka niewielkich pawilonów. Ogród bliski i pałacowy to dominanta sporych cieplarni, gdzie schronienie znalazły liczne rośliny tropikalne. W ogrodach znajdują się także restauracja oraz ogród różany. Bennelong najmniej przypomina ogród botaniczny. Na tym terenie znajdują się dwa sporej wielkości budynki. Pierwszy to Budynek Gubernatora, a drugi to konserwatorium muzyczne. Tak jak pierwszy utopiony jest w typowym ogrodzie angielskim, tak drugi wygląda trochę jak betonowa wyspa nie pasująca do reszty założenia. Mimo siermiężnego wyglądu, na betonowych przejściach i schodach umieszczono liczne rośliny sucholubne (sukulenty), które zaczynają wtapiać rzeczony budynek do pozostałej części ogrodu. W centralnej części ogrody botanicznego znajduje się wielki trawnik, na którego środku znajduje się przewrócony okaz wielkiej draceny. Dracena z uwagi na swoje rozmiary oraz huragan jaki nawiedził Australię – przewróciła się. Stała się jednak symbolem ogrodu, gdyż nie została wycięta. Mimo dziwnego kształtu ma się w najlepsze. Warto wspomnieć, że falochron, który ochrania ogród od zatoki wykonany był ręcznie z piaskowca jeszcze za czasów gubernatora Macquariego. Ogród botaniczny w Sydney to prawdziwa oaza spokoju. Odpoczywając na licznych ławkach czy trawnikach możemy być jednak niepokojeni przez wszędobylskie kakadu, które od czasu do czasu przeczesują tereny zielone Sydney. Kakadu są bardzo mądrymi papugami i wiedzą ze w damskich torebkach czy plecakach można znaleźć smakołyki. Z tego względu kategorycznie zabronione jest dokarmianie ptaków na terenie ogrodu, a odwiedzającym przypomina się o dokładnym zamykaniu toreb. Innym problemem są także ogromne, owocożerne nietoperze, które kilkutysięcznymi koloniami obsiadają najwyższe drzewa w ogrodzie. Pracownicy ogrody wraz ze służbami ochrony przyrody co jakiś czas wyłapują nietoperze i przewożą je daleko, na północ Australii. W przeciwnym razie szybko rozmnażające się kolonie i ich dość toksyczne odchody szybko zniszczyłyby najwartościowsze okazy botaniczne w ogrodzie.

Miasto zieleni
Serce Sydney wyznacza Circular Quay, ale jego płucami jest wspaniały 16- hektarowy Hyde Park. Ta rewelacyjnie utrzymana osada zieleni wygląda niczym część dżungli, która przypadkowa zabłąkała się w wielkim mieście. Gigantyczne drzewa tworzą baldachim, który latem chroni przed dokuczliwym słońcem, a zima przed deszczem. Podszyt drzew stanowią niewielkie zakrzaczenia, z których wyłaniają się krzewy i byliny pnące. Rośliny oplatają nie tylko drzewa, ale również ławki czy lampy nadając parkowi tajemniczości. Zielony oplot przybliża człowieka do natury i pozwala mu maksymalnie się zrelaksować. Główne ścieżki wyłożone są asfaltem lub płytami chodnikowymi, jednak wszystkie ścieżko boczne zachowały pierwotny, naturalny charakter. Centralnym punktem Hyde Parku jest fontanna wzorująca się na antycznych standardach. Po drugiej stronie miasta, przy zbiegu ulic Harbour i Pier, znajduje się piękna oaza zieleni – Chiński Ogród Przyjaźni. Założony został z inicjatywy społeczności chińskich imigrantów i przy pomocy siostrzanego miasta Sydney w Chinach – Kantonu. Otwarcie ogrodu miało miejsce, podobnie jak w przypadku wielu sąsiadujących obiektów, w 1988 roku podczas przebudowy przystani. Znajdują się tu wspaniałe przykłady chińskiej architektury oraz nie mniej wspaniała oprawa roślinna- część egzemplarzy została na potrzeby ogrodu specjalnie sprowadzona z Chin. Ogród oferuje miejsca do spacerów, na spokojny posiłek i chwile zadumy w niemal bajkowym otoczeniu egzotycznych roślin, oczek wodnych z kolorowymi rybami.

dr Radosław Kożuszek

Teksty oraz wszystkie zdjęcia stanowią własność intelektualną i fizyczną. Chronione są ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Jakiekolwiek kopiowanie, powielanie w całości lub części tylko za zgodą autora. 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.