Nasze wspólne wyprawy

Hebron- grób proroka Abrahama

Miasto zamieszkałe jest w przeważającej części przez Arabów, jednak w samym środku starego miasta, znajduje się niewielka enklawa żydowska, w której częściej widzi się puste domy i zabite okna niż jakichkolwiek stałych mieszkańców. Hebron jest dość trudną sprawą zarówno dla Arabów jak i Żydów. W czasach starotestamentowych miasto jak i cała Judea zamieszkiwane było głównie przez ówczesnych Izraelitów. Po podbojach rzymskich, arabskich, chrześcijańskich i tureckich ludność wyznająca judaizm ustąpiła miejsca chrześcijanom, a potem muzułmanom. Dziś zatem w równej części do miasta przyznają się i Żydzi i Arabowie. Uzurpowanie sobie wyłączności do Hebronu jest tak mocne, że w zasadzie w grę nie wchodzą żadne argumenty. Z tego względu żydowska enklawa oddzielona jest od części arabskiej: murem, zamurowanymi ścianami, wyludnionymi domami, zablokowanymi ulicami, zasiekami, drutem kolczastym, bramkami bezpieczeństwa i wieżami strażniczymi. Gdy UNESCO wpisało Hebron na swoją listę dziedzictwa jako miasto palestyńskie, Stany Zjednoczone ostentacyjnie wystąpiły z organizacji, a w krok za nim zrobił to Izrael.

Będąc w Hebronie koniecznie należy odwiedzić najwspanialszy zabytek miasta czyli sanktuarium grobu patriarchy Abrahama podzielone oczywiście między muzułmanów i żydów. Nad jaskiniami, w których znajdowały się groby, w tym być może grób Abrahama, w czasach herodiańskich istniała już budowla, która mogła przypominać świątynię jerozolimską. Po wycofaniu się Rzymian, przekształcono ją w bizantyjską bazylikę, a potem w muzułmański meczet. Chrześcijańscy krzyżowcy po zdobyciu Ziemi Świętej istniejący meczet przebudowali w okazały zamek obronny, mieszczący w swych murach kościół. Po ich upadku zamek zamieniono ponownie na meczet, a potem po zajęciu Judei przez Izrael wydzielono w nim cześć synagogi. Świątynię podzielono na dwie części z dwoma osobnymi, strzeżonymi wejściami- jedno do meczetu, drugie do dużo mniejszej synagogi. W podziemiach świątyni, które tworzą zespół jaskiń i nisz grobowych znajduje się prawdopodobne miejsce grobu proroka. Do jaskiń nie można wchodzić, a dwa jedyne wejście zostają zamknięte. Z tego względu w części żydowskiej w niewielkiej okratowanej wnęce znajduje się symboliczny nagrobek (cenotafem) Abrahama, a w części muzułmańskiej zabezpieczony szyb, prowadzący bezpośrednio do jaskini, na którego dnie palą się świeczki- tym samym wyznaczają przybliżone miejsce pochówku patriarchy. W świątyniach znaleźć można także cenotafy upamiętniające żonę Abrahama Sarę oraz pozostałych patriarchów i ich żony: Izaaka, Jakuba, Rebekę i Leę, których miejsca pochówku być może znajdują się w podziemnych jaskiniach. Jedno trzeba przyznać hebrońskiej świątyni, że w związku ze swoim wymuszonym ekumenizmem nie przypomina w równym stopniu ani meczetu ani synagogi, a cały swój dzisiejszy urok zawdzięcza chrześcijańskim krzyżowcom.

Hebrońskie stare miasto w części żydowskiej enklawy wygląda jak miasto duchów i oprócz kilku zamieszkałych domów i sklepów trudno szukać tutaj oznak życia. Turyści, po sprawdzeniu paszportów są wpuszczani na teren tego dość dziwnego tworu urbanizacyjnego, którego bezpieczeństwa żydowskich mieszkańców w liczbie 500 strzeże aż 2500 strażników. W części żydowskiej znajduje się biuro informacji turystycznej, synagoga, jesziwa oraz dawny cmentarz. Część muzułmańska natomiast tętni życiem niewielkich zakładów produkujących wyroby ze szkła oraz sklepików oferujących dużo tańsze niż w komercyjnym Betlejem czy Jerozolimie pamiątki- wspaniałe skórzane torby i męskie paski, piękne bawełniane chusty, kamionkę, świeżo tłoczony sok z granatów i wyjątkowo smaczne słodycze. Tuż przy wejściu do części sanktuarium Abrahama znajduje się mała fabryka galaretkopodobnych słodyczy zwanych po polsku rachatłukum. Jednak większość Polaków zna je pod turecka nazwą lokum. Te niewielkie, żelowe kostki zrobione są z syropu cukrowego i mąki pszennej lub ziemniaczanej, czasami z dodatkiem soków owocowych lub bakalii i obtoczone w cukrze pudrze. W Hebronie wytwarza się je w tradycyjny sposób i pakuje w ozdobne pudełka, na których przedstawiony jest budynek hebrońskiej świątyni. Będą na pewno idealnym prezentem z Palestyny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.