Nasze wspólne wyprawy

Bali- ogrody świątynne

Balijskie ogrody świątynne nie mają sobie równych w świecie. Mimo, że otaczają świątynie hinduskie, przywodzą śmiałe założenia ogrodów buddyjskich. Sztuka ogrodnicza, podobnie jak architektura wypracowała na wyspie swój jedyny i niepowtarzalny styl- balijski

Balijczycy jako jeden z licznych narodów Indonezji na każdym kroku podkreślają swoja odrębną kulturę. Czują się pełnoprawnymi i ważnymi mieszkańcami kraju, ale sytuacje tą traktują raczej jak swobodną przynależność, a nie uległość. Mimo, że w szkołach dzieci uczy się głównie w języku indonezyjskim, to język balijski jest wszędzie żywy. Przede wszystkim w świątyniach, które tak jak przed setkami lat, tak i dziś, są własnością hinduistów. Początkowo cała Indonezja była, jak i większość świata, bezwyznaniowa lub oscylowała wokół animizmu. W miarę rozwoju techniki i transportu na dzisiejsze wyspy Indonezji zaczęli docierać kupcy z zamorskich Indii, który zaszczepili na wyspach hinduizm oraz buddyzm. W miarę rozwoju kultur światowych i promowania wiar monoteistycznych (islam, chrześcijaństwo) większość narodów zamieszkujących Indonezję, tym razem za sprawą kupców arabskich, przyjęła islam. Buddyjsko- hinduistyczna Jawa (główna wyspa archipelagu) po czasie przekształciła się obok Sumatry w główną wyspę wyznawców islamu. Hinduiści, którzy chcieli pozostać przy starej wierze zmuszeni byli do opuszczenia Jawy i osiedlili się na pobliskiej wyspie- Bali. W taki sposób Bali stała się główną hinduistyczna wyspą Indonezji, która wraz z islamską Jawą i chrześcijańską Flores jest jedną z najważniejszych i najbardziej zaludnionych wysp Archipelagu Sundajskiego.
            Balijskim ewenementem w skali światowej jest mnogość świątyń. Każde miasto, dzielnica, a nawet większa ulica posiada swoje miejsce modlitwy. Mało tego, również zamożniejsze rodziny wydzielają z części domu teren święty lokując tam świątynię. Zdarza się, że prywatna świątynia wkomponowana jest w ogród lub znajduje się na dachu domu. Wszystko to sprawia, że Bali definitywnie można nazwać wyspą świątyń. Budowle wyróżniają się mnogością stylów, jednak najbardziej rozpoznawalnymi elementami są: rozszczepione bramy oraz kaskadowo opadające daszki pagód często wykonane z trzciny. Następną rzeczą, która wyróżnia balijskie domy modlitw jest fakt, że skąpane są one w zieleni. Założenia świątynno- parkowe są na Bali bardzo popularne tworząc swego rodzaju oazy piękna. Z tego względu wszystkie większe świątynie, należące do miasta, gminy lub do bogatych właściciel prywatnych mają ogrody. Styl balijski wyróżnia się symbolizmem i podporządkowaniem przyrody bogom. Ogrody komponowane są w taki sposób, by jak najmocniej ukazać siłę lub charakter czczonego w sanktuarium boga, bogów lub żywiołów z nimi związanych. Ogrody świątyń nadmorskich wykorzystują zatem zbocza i klify, na których buduje się tarasy widokowe i chodniki, a ogrody nad jeziorami uwypuklają i hołdują roślinności wodno- bagiennej, która ma ścisły związek z bogami wody. Z kolei ogrody świątynne położone w głębi lądu mają za zadanie połączyć elementy architektury sakralnej w jedną całość, jednocześnie gwarantując odwiedzającym różne doznania. Zielenią i małą architekturą ogrodową przygotowują pielgrzyma do nowego odkrycia, które jawi się w zasadzie za każdą bramą, żywopłotem czy szpalerem drzew. Dość często ogrody tworzą także miejsca związane z hinduistycznym, kosmicznym porządkiem. Są zatem ocienione miejsca wzorujące się na części demonicznej, które mogą znajdować się w małych zagajnikach, chłodnych stawach, gęstych nasadzeniach bambusa czy skupiskach krzewów. Trawiaste miejsca otwartych przestrzeni z ukwieconymi wyspami kwiatów i oczkami wodnymi przywodzą na myśl część ludzką. Z kolei skąpane w słońcu szlachetne rośliny rosnące wokoło pagód są odzwierciedleniem części boskiej.

Dla bogów morza

            Pura Luhur Uluwatu (Świątynia na krawędzi klifu) to jedna z najstarszych balijskich świątyń, która od XI wieku po dziś dzień dumnie wznosi się na ponad 70- metrowym klifie. Wewnątrz budowli znajdują się dwie figurki- jedna przedstawiająca hinduskiego kapłana, który w świątyni dostąpił oświecenia, a druga – statek, na którym przypłynął. Wejście do kompleksu zdobi brama, a po obu jej stronach stoją posągi hinduskiego boga – Ganeszy. Świątynia otwarta jest tylko dla wiernych, jednak swego rodzaju rekompensatą dla pozostałych odwiedzających jest gigantyczny park ciągnący się na długości dwukilometrowego klifu. Park ten przypomina bardziej buddyjskie ogrody świątynne Korei czy Japonii niż jakikolwiek kompleks z Azji południowo-wschodniej. Utopione w kwiatach i kolorowych krzewach chodniki naturalnie pokonują różnice poziomów, tworząc swego rodzaju spacerową wstęgę. Wyłożone są kamienną kostką, a betonowo-kamienna balustrada dopełnia uroku i nadaje założeniu szczypty tajemniczości. Ogród wygląda jak baśniowy trakt spacerowy, który przeznaczony jest dla kogoś wyjątkowego. Chodnik co jakiś czas, mniej lub bardziej, zagłębia się w tropikalnej dżungli, by po kilku sekundach marszu ponownie sięgnąć krawędzi zbocza. Projektując takie założenie świątynno- ogrodowe zamysłem architektów było jak najmocniej przybliżyć człowieka do morza, by wszystkimi zmysłami mógł poczuć jego moc a co za tym idzie- moc morskich bogów.

            Tanah Lot (Ląd w morzu) malowniczo góruje na morskiej skale, na którą można się dostać tylko w czasie odpływów. Legenda głosi, że świątynia zbudowana została około XV w. z inicjatywy hinduskiego kapłana, który spacerując po południowo-zachodnim wybrzeżu wyspy zauważył wystającą z morza skałę i postanowił tam odpocząć. Następnego dnia powiedział miejscowym rybakom, by wybudowali tam świątynię, która stanie się miejscem czczenia balijskich bogów morza. W latach 80-tych ubiegłego wieku skała zaczęła się rozpadać. W efekcie część jej jest sztucznie zbudowana dla podtrzymania reszty formacji, nikt jednak nie jest jednak w stanie odróżnić części starej od nowej. Inną ciekawostką jest to, że z jej środka wybija źródeło słodkiej wody. Lokalne wierzenia głoszą, że Tanah Lot jest strzeżona przed złymi duchami przez morskie węże oraz przez świętego węża, mieszkającego na lądzie, w jaskini skalnej stojącej naprzeciw świątyni. Wnętrza świątyni nie można zwiedzać, ale ogromne założenie ogrodowe gwarantuje pielgrzymom i turystom prawdziwą ucztę zmysłów. Już na samym wejściu do kompleksu odwiedzających wita zdobna brama, która obsadzona jest krzewami wiecznie kwitnącej bugenwilli. Po przejściu kilku kroków główny chodnik zaczyna kaskadowo opadać schodami tworząc tarasy oraz rabaty bogato obsadzone kwiatami. Co pewien czas chodnik zamykany jest monumentalnymi rzeźbami bogów morskich bądź ceglanymi bramami. Stwarza to wrażenie przygotowania odwiedzających do głównego doznania estetycznego, które jak wiadomo znajduje się na końcu. Ostatnia brama otwiera się nagle na taras widokowy, z którego widać jak na dłoni świątynię morską.

W głębi lądu
            XVII- wieczna Ulun Danu Bratan (Świątynia bogini Danu na jeziorze Bratan) swoją sławę zawdzięcza zarówno lekkiej architekturze, jak i malowniczemu położeniu. Usytuowano ją tuż nad brzegiem jeziora Bratan, które jest wysoko położonym (1200 m n.p.m.) kraterem wygasłego wulkanu. W porze deszczowej woda w jeziorze przybiera i wylewa się na otaczający ją ogród. Dzięki temu świątynia wygląda, jakby wyrastała prosto z jeziora. Po półrocznej przerwie w opadach woda ponownie się cofa, a świątynia związana jest z lądem. Jezioro ze wszystkich stron otaczają krawędzie krateru wyglądające jak wzgórza, dlatego obszar, gdzie znajduje się świątynia nie jest nękany przez silne wiatry. Tym samym woda w jeziorze jest w zasadzie nieruchoma, co sprawia, że parując spowija cały teren delikatną mgłą. Mgła dość często unosi się nad jeziorem, a w związku z częstym brakiem wiatrów nie jest wywiewana. Stwarza to wrażenie bajkowości i tajemniczości całej doliny krateru. Dzięki wysokiej wilgotności powietrza w okolicy świątyni wytyczono ukwiecone ogrody, które swoim pięknem nęcą turystów cały rok- również w porze suchej. Brzegi obsadzone są soczystą roślinnością wodno- bagienną, która jest niczym dar dla bogini Danu opiekującej się jeziorem. Szerokie trawniki z pieczołowicie przycięta trawa symbolizują wodę, a skupione nasadzenia z kwitnących roślin- wyspy. Pomiędzy nimi niczym mosty rozpięte są kamienne chodniki. Ścieżki wiją się na pofalowanym terenie dochodząc co pewien czas do niewielkich pawilonów dumania, nowszych i starszych świątyń oraz do miejsc odpoczynku. Projekt ten odzwierciedla ludzkie życie, które niczym okręt przemierza przez morze traw dobijając do różnych wysp. Kompleks ogrodowy cały zaś jest rozbudowany i wcielane są doń coraz to nowe tereny.

            Świątynia Taman Ayun (Świątynny ogród na wodzie) symbolizuje Meru – górę płynącą przez morze wieczności i miejsce, w którym przebywają bogowie.  Otoczona jest z trzech stron sztucznym stawem, który niewielkimi kanałami łączy się z wewnętrzną niewielką fosą, mającą na celu oddzielić główną świątynię od reszty założenia sakralnego. Wewnątrz kompleksu znajduje się wiele mostków, oczek wodnych oraz fontanny, które otoczone są przez typowe dla architektury balijskiej trawniki z wysadzanymi wyspami kwiatów.  Składająca  się z trzech części świątynia odzwierciedla porządek kosmiczny w hinduizmie. Część pierwsza to Nista (nieczysta i demoniczna), druga- Madia (ludzka) i trzecia- Utama (boska). Najświętszy jest jej wewnętrzny dziedziniec, który oddzielony jest od reszty założenia fosą oraz kaskadowo opadającymi tarasami wysadzanymi roślinnością. Cały kompleks zamknięty jest stawem, którego brzegi obsadzono drzewami i kolorowo kwitnącymi krzewami.

Ogród buddyjski

            Za najwspanialsze ogrody na Bali uważa się te usytuowane przy świątyni Brahma Vihara Arama (Cztery Boskie Stany) w północnej części wyspy. Oddalona od kurortów i turystycznych destynacji buddyjska świątynia dumnie zajmuje dwa wzgórza górujące w regionie Buleleng. Pierwszą część zajmuje główny kompleks świątynny z kaplicą Buddy, złotą stupą oraz mniejszymi kapliczkami, miejscami do medytacji i biblioteką. Druga część przedstawia natomiast dużą buddyjską stupę wzorowaną na słynnym Borobudur oryginalnie mieszczącym się na Jawie. Obydwie części- zupełnie inne- spięte są ze sobą kompozycjami roślinnymi, które wypełniają każdą część kompleksu. Tuż przy wejściu znajduje się oczko wodne wraz z fontanną, w którym uprawia się typowe dla buddyzmu kwiaty- lotosy oraz lilie wodne. Oczko wodne otoczone jest niewielkim murkiem, na którym stoją rzeźby, które definitywnie czerpią z balijskiej tradycji hinduistycznej. Powyżej sadzawki znajduje się miniogród z dającymi cień gęsto posadzonymi drzewami tworzącymi tunel. Na końcu tunelu posadzono figowca, który symbolizować ma Drzewo Bodhi, pod którym Budda doznał oświecenia. Tam też  ulokowano sporych rozmiarów posąg siedzącego Buddy. Poprzez niewielką bramę przechodzi się do drugiej części kompleksu, gdzie znajduje się replika Borobudur. W tym miejscu ogród całkowicie zmienia swój charakter i podobnie jak roślinność przy oryginalnym obiekcie tak i tu jest dość skąpa. Dominują tu szerokie kaskadowo ułożone trawniki, które wysadzane są wielkokwiatowymi drzewkami plumerii, sukulentami i palmami. Symetrycznie ułożone chodniki prowadzą odwiedzających bezpośrednio do stupy, przed którą wybudowano niewielkie zbiorniki wodne z liliami wodnymi. W środku stupy znajduje się dość spore pomieszczenie mieszczące posąg Buddy.

dr Radosław Kożuszek

Teksty oraz wszystkie zdjęcia stanowią własność intelektualną i fizyczną. Chronione są ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Jakiekolwiek kopiowanie, powielanie w całości lub części tylko za zgodą autora. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.